Porównania

Alternatywy dla Pixieset, Studio Ninja i HoneyBook po polsku

Szukasz programu do prowadzenia zleceń, ale Pixieset, Studio Ninja i HoneyBook mówią po angielsku, liczą w dolarach i nie znają polskiej faktury. Ten przewodnik zestawia cztery popularne narzędzia z Blendią na faktach sprawdzonych 27 września 2026. Bez ocen, tylko różnice, żebyś mógł wybrać świadomie.

Fakty o innych narzędziach sprawdzone na ich stronach: 2026-09-27. Zaktualizowano: 2026-09-28

Porównania jeden na jeden

Dlaczego polski fotograf szuka alternatywy

Większość programów dla fotografów powstała w Stanach, Kanadzie albo Australii. Są dojrzałe, mają miliony użytkowników i rozbudowane funkcje. Kłopot zaczyna się w czterech miejscach, które dla polskiego fotografa są codziennością.

Pierwsze to język. Twój panel może być po angielsku, jeśli Ci to nie przeszkadza. Ale klient, para przed ślubem albo rodzice przed chrztem, dostaje link do umowy, wyceny i galerii. Jeśli przyciski „Sign contract” i „Pay invoice” są po angielsku, część klientów pyta, co ma kliknąć. To Ty odpowiadasz na te pytania.

Drugie to waluta. Abonament w dolarach zmienia się co miesiąc razem z kursem, a na wyciągu z karty dochodzi przewalutowanie. Wycena dla klienta w złotówkach bywa możliwa, ale nie zawsze jest domyślna, a formatowanie kwot (przecinek, „zł” po liczbie) potrafi wyglądać obco.

Trzecie to faktury. W Polsce fakturę wystawiasz według ustawy o VAT, z NIP-em nabywcy, stawką albo podstawą zwolnienia (art. 113 ustawy o VAT, ISAP). Zagraniczny program generuje „invoice”, który dla urzędu jest co najwyżej rachunkiem, i nie zna KSeF. Fakturę wystawiasz więc osobno, w programie księgowym, i przepisujesz dane.

Czwarte to RODO. Jesteś administratorem danych swoich klientów i odpowiadasz za to, gdzie one leżą. Przekazanie danych poza Unię jest możliwe, ale wymaga podstawy prawnej i wpisu w Twojej polityce prywatności. Dane w centrum w Unii Europejskiej po prostu upraszczają dokumentację.

Żaden z tych punktów nie mówi, że zagraniczne programy są gorsze. Mówi, że były projektowane dla innego rynku, a Ty pracujesz w Polsce.

CRM to nie galeria, galeria to nie CRM

Zanim porównasz cenniki, warto rozdzielić dwie rzeczy, które często stoją w jednym menu.

Galeria służy do przekazania zdjęć klientowi: podgląd, wybór ujęć, pobieranie, czasem sprzedaż odbitek. Najważniejsze parametry to pojemność, czas przechowywania, jakość wyświetlania i to, czy klient może kupić wydruk.

CRM służy do prowadzenia zlecenia: zapytanie, wycena, umowa, termin, płatności, faktura, dostawa. Najważniejsze jest to, czy wszystko o jednym zleceniu leży w jednym miejscu i czy program przypomni Ci, co utknęło.

Pixieset zaczął od galerii i dobudował CRM (Studio Manager). Studio Ninja i HoneyBook zaczęły od CRM i galerii nie mają albo dopiero je dodają. Sprout Studio od początku łączy oba światy. Blendia jest CRM-em, który ma galerię jako część zlecenia: galeria powstaje ze strony zlecenia, a klient znajduje ją w swojej Strefie klienta obok wyceny i umowy.

Jeśli Twoim głównym problemem jest archiwum zdjęć z pięciu lat i sprzedaż odbitek, szukasz galerii. Jeśli problemem jest to, że umowa leży w mailu, zaliczka w notatkach, a termin w kalendarzu telefonu, szukasz CRM-u.

Pixieset

Pixieset to przede wszystkim galeria dla klientów, a od kilku lat także strona internetowa, sklep z odbitkami i moduł Studio Manager do prowadzenia zleceń. Strona główna wymienia sześć produktów: Client Gallery, Website, Studio Manager, Store, Mobile Gallery App i Photo Editor z kadrowaniem i edycją opartą na AI.

Cennik sprawdzony 27 września 2026 dotyczy galerii (Client Gallery). Plan bezpłatny daje 3 GB na zdjęcia, nielimitowane galerie i 15% prowizji od sprzedaży w sklepie. Płatne plany liczone są w dolarach: Basic 8 USD miesięcznie przy płatności rocznej (10 USD miesięcznie), 10 GB na zdjęcia i 30 minut wideo HD; Plus 16 USD (20 USD) i 100 GB; Pro 24 USD (30 USD), 1 TB i obsługa plików RAW; Ultimate 40 USD (50 USD) bez limitu zdjęć. Płatne konta nie płacą prowizji od sklepu. Do tego dodatki: Photo Editor 12 USD miesięcznie, dodatkowa godzina wideo 5 USD miesięcznie.

Studio Manager, czyli część CRM, oferuje kontakty, faktury, umowy, ankiety, formularze kontaktowe do osadzenia, kalendarz, stronę rezerwacji z wyborem terminu i płatnością online oraz aplikację mobilną. Według strony cennika konto bezpłatne daje dostęp do większości funkcji Studio Managera. Osobnego cennika Studio Managera ani wysokości prowizji za płatności online nie udało się sprawdzić: strona cennika ich nie podaje.

Język: stopka strony wymienia angielski (US), hiszpański (Ameryka Łacińska) i portugalski (Brazylia). Polskiego nie ma. Waluta cennika to dolar amerykański.

Dla kogo Pixieset ma sens: dla fotografa, który potrzebuje dużej, długo żyjącej galerii, sprzedaje odbitki przez sklep i chce mieć stronę w tym samym miejscu. Szczegóły w osobnym porównaniu: Blendia czy Pixieset.

Studio Ninja

Studio Ninja to australijski CRM dla fotografów: leady, źródła zapytań, wyceny, umowy, faktury, ankiety, automatyzacje przepływów pracy i aplikacja mobilna. Galerii nie ma, więc zdjęcia oddajesz innym narzędziem.

Cennik sprawdzony 27 września 2026 ma trzy plany, w dolarach amerykańskich, funtach albo dolarach australijskich. Starter: 16 USD miesięcznie albo 160 USD rocznie, jedna marka, jeden użytkownik. Pro: 27 USD miesięcznie albo 270 USD rocznie, trzech użytkowników, nielimitowane zlecenia. Master: 40 USD miesięcznie albo 400 USD rocznie, trzy marki, nielimitowani użytkownicy i formularze. Płatność roczna to według strony 17% oszczędności, czyli dwa miesiące gratis. Okres próbny trwa 7 dni, bez karty.

Integracje wymienione w tabeli planów: Stripe do płatności online, Xero i QuickBooks do księgowości, Kalendarz Google. Prowizję za płatności pobiera Stripe według własnego cennika; strona Studio Ninja jej nie podaje. W FAQ cennika jest pytanie o RODO i odpowiedź, że w ustawieniach włączasz funkcje zbierania zgód klientów. Strona i cennik są po angielsku; innych języków interfejsu nie znaleźliśmy, więc nie udało się ich sprawdzić.

Dla kogo: dla fotografa, który chce czystego CRM-u bez galerii, pracuje po angielsku i rozlicza się w Stripe, Xero albo QuickBooks.

HoneyBook

HoneyBook to amerykański system do prowadzenia małej firmy usługowej, nie tylko fotograficznej: umowy z podpisem elektronicznym, faktury, płatności online, harmonogram spotkań, automatyzacje, formularze leadów, zespół i aplikacja mobilna.

Najważniejszy fakt sprawdzony 27 września 2026: strona cennika mówi wprost, że HoneyBook jest dostępny dla firm ze Stanów Zjednoczonych, Kanady, Wielkiej Brytanii i Australii. Poza tymi krajami konta nie założysz. Waluty to USD, GBP, CAD i AUD.

Cennik: Starter od 29 USD miesięcznie przy płatności rocznej (umowy, faktury i płatności, do dwóch formularzy leadów). Essentials 59 USD miesięcznie albo 49 USD przy płatności rocznej (harmonogram, automatyzacje, QuickBooks, do dwóch osób w zespole). Premium 129 USD miesięcznie albo 109 USD przy płatności rocznej (nielimitowany zespół, wiele firm). Okres próbny 30 dni, bez karty.

Płatności: HoneyBook pośredniczy w pieniądzach. Prowizja od kart zaczyna się od 2,7% plus 10 centów, przelew bankowy ACH kosztuje 1,5%, a szybszy dostęp do środków dodatkowo 1%. Integracje z Zapierem i QuickBooks Online. Wsparcie zapewnia zespół w USA, mailowo i na czacie.

Dla kogo: dla fotografa, który prowadzi firmę w jednym z czterech wymienionych krajów i chce, żeby jeden system zbierał płatności kartą. W Polsce HoneyBook nie jest dziś opcją.

Sprout Studio

Sprout Studio to kanadyjski program „wszystko w jednym”: CRM z kontaktami i ankietami, faktury, umowy, rezerwacje online, galerie z sprzedażą odbitek przez laboratorium, projektowanie albumów, e-mail marketing, raporty i aplikacja mobilna.

Cennik sprawdzony 27 września 2026, w dolarach amerykańskich, miesięcznie: Lite 24 USD (50 GB, 10 aktywnych zleceń, 3 użytkowników, 2 marki), Basic 46 USD (100 GB, 20 zleceń), Pro 66 USD (200 GB, nielimitowane zlecenia), Unlimited 89 USD (bez limitów). Ceny w dolarach kanadyjskich są niższe: od 19 do 69 CAD. Okres próbny trwa 30 dni, bez karty, z pełną funkcjonalnością wybranego planu.

Galerie mają znak wodny, motywy, pokazy slajdów, zbieranie e-maili i realizację zamówień przez laboratorium. Liczba aktywnych galerii i szablonów umów zależy od planu. Kraju działania ani języków interfejsu strona cennika nie podaje, więc nie udało się ich sprawdzić. Dostawcy płatności też nie znaleźliśmy na stronie cennika.

Dla kogo: dla studia, które chce galerię, sprzedaż odbitek, albumy i CRM w jednym, ma kilka osób w zespole i pracuje po angielsku.

Co Blendia robi inaczej

Blendia jest zbudowana od zera dla fotografa i filmowca w Polsce. Poniżej tylko to, co aplikacja robi dziś.

Język. Panel jest po polsku. Strony dla klienta (Strefa klienta, galeria, formularz zapytania) też. Klient widzi „Akceptuję”, „Podpisuję umowę” i „Pobierz”, bez tłumaczenia przez Ciebie.

Jeden link na całe zlecenie. Każde zlecenie ma swoją Strefę klienta: stały link, pod którym klient znajduje wycenę do akceptacji, umowę do podpisu, formularz z Twoimi pytaniami, fakturę w PDF i galerie. Klient nie zakłada konta i nie podaje hasła.

Sześć etapów. Zapytanie, Wycena wysłana, Umowa podpisana, Termin umówiony, Dostarczone, Zakończone. Etapy przesuwasz Ty, a podpisana umowa sama przesuwa zlecenie dalej. Dla każdego etapu ustawiasz, po ilu dniach bez ruchu zlecenie jest zaległe, i trafia ono na ekran „Dziś”. Więcej: zlecenia i etapy.

Umowa po polsku, podpis w formie dokumentowej. Treść piszesz w edytorze albo zaczynasz od przykładowego wzoru. Klient przewija umowę do końca, wpisuje imię i nazwisko, zaznacza potwierdzenie i klika „Podpisuję umowę”. Aplikacja zapisuje chwilę podpisu, skrót adresu sieciowego i skrót treści. To forma dokumentowa (art. 77² Kodeksu cywilnego, ISAP), wystarczająca dla umowy o usługę z licencją. Przeniesienie autorskich praw majątkowych wymaga formy pisemnej pod rygorem nieważności (art. 53 ustawy o prawie autorskim, ISAP), więc taką umowę podpisujecie na papierze, a w Blendii oznaczasz ją ręcznie i dołączasz skan. Więcej: wyceny i umowy i pomoc o umowach.

Faktura z Twojego programu. Blendia sama nie wystawia faktur. Łączysz konto w Fakturowni albo inFakt i wystawiasz fakturę jednym kliknięciem ze strony zlecenia, z nabywcą, usługą i kwotą już wypełnionymi. Faktura powstaje na Twoim koncie, z Twoją numeracją, a KSeF obsługuje Twój program tak jak każdą inną fakturę. Wolisz inny program? Wgrywasz PDF, a klient pobiera go ze Strefy klienta. Więcej: płatności i faktury.

Bez pośrednictwa w pieniądzach. Klient płaci przelewem na Twój rachunek. Numer podajesz raz, w ustawieniach finansów, i trafia on do wycen, faktur i prośby o wpłatę. Blendia nie pobiera prowizji od Twoich przychodów, bo nie dotyka pieniędzy. Zapisujesz, co wpłynęło, a aplikacja pilnuje, kto jeszcze nie zapłacił.

Galeria jako część zlecenia. Podgląd z wyborem zdjęć (znak wodny, kopie do 1600 px, ZIP zablokowany) albo pełna galeria z pobieraniem. Zdjęcia do 10 MB, filmy MP4, MOV i WebM do 200 MB, razem do 50 plików, najdłużej 60 dni. Galeria służy do przekazania materiału, nie do archiwum.

Dane w Unii. Baza i pliki leżą w centrum danych we Frankfurcie, połączenie jest szyfrowane, a każdy zapis jest przypisany do Twojego konta na poziomie bazy. Eksport klientów do CSV i pełny eksport konta pobierasz w każdej chwili.

Jedna cena. Jeden plan ze wszystkimi funkcjami: 129 zł brutto miesięcznie albo 109 zł brutto miesięcznie przy płatności za rok. Bez limitu klientów, zleceń, umów i formularzy. 14 dni za darmo. Szczegóły w cenniku.

Czego Blendia nie ma

Uczciwie, bo porównanie ma Ci pomóc wybrać, a nie przekonać.

  • Sprzedaży odbitek i sklepu. Pixieset i Sprout Studio sprzedają wydruki i pliki przez sklep z realizacją w laboratorium. Blendia tego nie robi.
  • Płatności kartą w aplikacji. HoneyBook, Studio Ninja (przez Stripe) i Pixieset przyjmują płatności online. W Blendii klient płaci przelewem na Twój rachunek.
  • Aplikacji mobilnej. Pixieset, Studio Ninja, HoneyBook i Sprout Studio mają aplikacje na telefon. Blendia działa w przeglądarce, także na telefonie, a terminy trafiają do Twojego kalendarza przez subskrypcję iCal.
  • Dużych galerii i archiwum. Pixieset daje od 3 GB do nielimitowanego miejsca, Sprout Studio od 50 GB. Blendia ma 50 plików na galerię i najwyżej 60 dni.
  • Rezerwacji terminu przez klienta. Pixieset i Sprout Studio mają strony rezerwacji z wyborem godziny i płatnością. Formularz zapytania w Blendii pokazuje tylko wolne i zajęte dni; termin potwierdzasz Ty.
  • Wielu użytkowników i marek. Studio Ninja, HoneyBook i Sprout Studio mają plany dla zespołów. Blendia to jedno konto dla jednej osoby.
  • Bezpośredniej integracji z Zapierem, Xero i QuickBooks. Blendia ma webhooki wychodzące (nowy klient, zaakceptowana wycena), które podłączysz do Zapiera, Make albo n8n, oraz webhook przychodzący z systemu rezerwacji. Gotowej „wtyczki” nie ma.
  • Strony internetowej i edytora zdjęć. Pixieset ma kreator stron i Photo Editor. Blendia ma prostą stronę wizytówkę z portfolio do 40 zdjęć i formularzem, nie kreator stron.
  • Podpisu kwalifikowanego. Żaden z porównywanych programów go nie ma, ale warto to powiedzieć wprost: podpis w Strefie klienta to forma dokumentowa.

Jak przenieść klientów

Największa obawa przy zmianie programu to lista klientów. W Blendii import robisz raz, z pliku, w Klienci → Import i eksport. Więcej o bazie: baza klientów.

  1. Wyeksportuj klientów z obecnego programu do CSV albo Excela. Jeśli program tego nie umie, zrób PDF z listy albo zdjęcie ekranu.
  2. W Blendii wskaż plik: CSV, XLSX, PDF albo zdjęcie listy (JPG, PNG, także odręcznej). Limit to 4 MB i 2000 klientów naraz.
  3. Model AI wypisuje znalezionych klientów, a przy arkuszach zwykły kod sprawdza, czy każdy e-mail, telefon i nazwisko naprawdę stoją w pliku. Plik nie jest zapisywany.
  4. W tabeli poprawiasz dane i odznaczasz osoby, których nie chcesz przenosić. Adresy, które już masz w bazie, są odznaczone same, więc nie powstaną duplikaty.
  5. Klikasz „Importuj” i dopiero wtedy klienci trafiają do bazy. Daty wesel, pakiety i uwagi lądują w notatkach.

Pierwszy odczyt pliku jest w cenie, o kolejny prosisz przyciskiem na ekranie importu. Odczytana lista czeka na stronie, nawet gdy ją zamkniesz.

Galerii z poprzedniego programu nie przeniesiesz do Blendii jako archiwum, bo galeria żyje najwyżej 60 dni. Stare galerie zostaw tam, gdzie są, do wygaśnięcia, a nowe zlecenia prowadź już w jednym miejscu. Umowy podpisane wcześniej dołączasz do zlecenia jako skan i oznaczasz ręcznie jako podpisane.

Twoje dane zostają Twoje: eksport klientów do CSV ma ten sam format, który przyjmuje import, więc w każdej chwili wczytasz go z powrotem albo do innego programu.

Zestawienie w skrócie

KryteriumBlendiaPixiesetStudio NinjaHoneyBookSprout Studio
Język panelupolskiangielski, hiszpański, portugalskiangielskiangielskiangielski (inne: nie sprawdzono)
Waluta abonamentuPLNUSDUSD, GBP, AUDUSD, GBP, CAD, AUDUSD, CAD
Cena od (27.09.2026)129 zł brutto/mies., 109 zł przy roku0 USD (3 GB), płatne od 8 USD/mies.16 USD/mies.29 USD/mies. przy roku24 USD/mies.
Okres próbny14 dniplan bezpłatny7 dni30 dni30 dni
Faktura polskaprzez Fakturownię albo inFaktnienienienie
Płatności onlinenie, przelew na Twój rachunektak (prowizja: nie sprawdzono)tak, przez Stripetak, od 2,7% + 10¢tak (dostawca: nie sprawdzono)
Galeriado 50 plików, do 60 dniod 3 GB do bez limitubrakbrakod 50 GB
Sprzedaż odbiteknietaknienietak
Dostępność w Polscetaktaktaknie (USA, Kanada, UK, Australia)nie sprawdzono
DaneUE (Frankfurt)nie sprawdzononie sprawdzononie sprawdzononie sprawdzono

Ceny i fakty w tabeli pochodzą ze stron cenników sprawdzonych 27 września 2026. Cenniki się zmieniają, więc przed decyzją zajrzyj do źródeł na dole strony.

Pytania

Czy Blendia zastąpi Pixieset w całości?

Nie, jeśli sprzedajesz odbitki przez sklep albo trzymasz w galerii archiwum z lat. Tak, jeśli potrzebujesz galerii do wyboru zdjęć i oddania gotowych plików w ciągu 60 dni, a resztę zlecenia (wycena, umowa, faktura, płatności) chcesz prowadzić w jednym miejscu po polsku. Szczegóły w porównaniu z Pixieset.

Czy mogę używać Blendii razem z zagraniczną galerią?

Tak. Na stronie zlecenia dodajesz link do zewnętrznej galerii, a pojawia się on w Strefie klienta w sekcji „Zdjęcia i filmy”. Zlecenie, umowę i faktury prowadzisz w Blendii, a duże galerie tam, gdzie dziś.

Czy HoneyBook działa w Polsce?

Według strony cennika sprawdzonej 27 września 2026 HoneyBook jest dostępny dla firm ze Stanów Zjednoczonych, Kanady, Wielkiej Brytanii i Australii. Poza tymi krajami konta nie założysz.

Jak w Blendii wystawię fakturę, skoro aplikacja sama jej nie wystawia?

Łączysz konto w Fakturowni albo inFakt w Finanse → Wystawianie faktur i klikasz „Wystaw w Fakturowni” albo „Wystaw w inFakt” na stronie zlecenia. Faktura powstaje na Twoim koncie, klient pobiera ją ze Strefy klienta, a płatność trafia do ewidencji. Z innym programem wgrywasz PDF. Więcej w pomocy o finansach.

Czy podpis umowy w Blendii jest tak samo ważny jak eSignature w HoneyBook?

Oba to podpisy elektroniczne w formie dokumentowej: imię i nazwisko, zgoda, chwila podpisu i zapis techniczny. W polskim prawie to art. 77² Kodeksu cywilnego. Wystarcza dla umowy o usługę z licencją, nie wystarcza do przeniesienia autorskich praw majątkowych, które wymaga formy pisemnej (art. 53 ustawy o prawie autorskim).

Źródła

Sprawdź Blendię na swoich zleceniach

Jeden plan ze wszystkimi funkcjami, po polsku, z fakturami przez Twój program i danymi w Unii Europejskiej.